
Rozwód to emocjonalnie i logistycznie trudny proces, który często wykracza daleko poza kwestie osobiste. Jednym z najbardziej złożonych etapów jest podział majątku wspólnego, szczególnie gdy małżonkowie są współwłaścicielami nieruchomości obciążonej kredytem hipotecznym. Pojawia się szereg pytań: Co z kredytem po rozwodzie? Kto powinien go spłacać? Czy można „przepisać” dług tylko na jedną osobę? W tym artykule przedstawiamy pełne kompendium wiedzy, oparte zarówno na przepisach prawa, jak i orzecznictwie Sądu Najwyższego, zapraszamy!
Kredyt hipoteczny a rozwód – czy dług podlega podziałowi?
Choć po rozwodzie ustaje wspólność majątkowa, nie oznacza to automatycznego podziału wszystkich zobowiązań. Zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem, długi – w tym kredyt hipoteczny – nie są rozliczane w ramach podziału majątku wspólnego. Sąd Najwyższy (I CSK 205/09) stwierdził, że: „Przy podziale majątku wspólnego po ustaniu wspólności majątkowej między małżonkami w zasadzie nie bierze się pod uwagę pasywów. Niespłacone długi, które obciążają majątek wspólny, w zasadzie nie podlegają rozliczeniu”.
Nawet po rozwodzie, oboje byli małżonkowie, pozostają dłużnikami wobec banku – i to w pełnym zakresie. Zgodnie z art. 366 § 1 Kodeksu cywilnego, bank może dochodzić spłaty od obojga kredytobiorców – łącznie lub od każdego z osobna. To oznacza, że bank nie interesuje się rozwodem. Liczy się tylko to, by raty były spłacane zgodnie z harmonogramem.
Kto spłaca kredyt hipoteczny po rozwodzie?
Sąd nie „dzieli” kredytu hipotecznego – nie przypisuje rat do konkretnych osób. Oznacza to, że niezależnie od tego, kto zatrzyma nieruchomość, obie strony nadal odpowiadają za spłatę kredytu. Choć sąd może w orzeczeniu ustalić, że spłatą kredytu zajmie się osoba, która przejmuje nieruchomość, nie ma to znaczenia dla banku. Wierzyciel może nadal dochodzić należności od drugiego małżonka – jeśli ten pierwszy przestanie płacić.
Kredyt zaciągnięty przez jednego z małżonków a podział majątku
Szczególnej analizy wymaga sytuacja, gdy tylko jeden z małżonków formalnie zawarł umowę kredytową, a mimo to zakupiona nieruchomość stała się majątkiem wspólnym (np. brak intercyzy).
W takich przypadkach warto zbadać: czy współmałżonek wyraził zgodę na kredyt, czy nieruchomość została nabyta ze środków wspólnych, czy oboje korzystali z nieruchomości. Kredyt zaciągnięty przez jednego z małżonków a podział majątku może prowadzić do sporu i wymagać postępowania dowodowego.
Potrzebujesz pomocy adwokata?
Rozliczenie spłaconego kredytu przy podziale majątku
Jeśli po rozwodzie tylko jeden z byłych małżonków spłaca kredyt – czy może domagać się zwrotu części od drugiego? Tak. Jeśli jeden z byłych partnerów spłaci 50% rat, może wnieść pozew o zwrot połowy (lub innej części – zgodnie z udziałem w majątku). To tzw. roszczenie regresowe. Rozliczenie spłaconego kredytu przy podziale majątku może odbywać się niezależnie od orzeczenia sądu, jeśli nie zostało ono ujęte w wyroku.
Zgodnie z uchwałą SN z 2019 r. (III CZP 30/18), sąd nie uwzględnia salda kredytu przy ustalaniu wartości nieruchomości. Co to oznacza? Jeżeli nieruchomość warta jest 600 000 zł i obciążona kredytem w wysokości 300 000 zł, to małżonek, który ją przejmuje, powinien spłacić drugiego w wysokości 300 000 zł, a nie 150 000 zł. Drugi małżonek mimo to nadal odpowiada za kredyt.

Podział majątku a kredyt hipoteczny
Możliwe rozwiązania – co mogą zrobić byli małżonkowie?
Byli partnerzy mają kilka opcji, które mogą ułatwić im uregulowanie kwestii kredytu hipotecznego po rozwodzie – choć żadna z nich nie znosi automatycznie solidarnej odpowiedzialności wobec banku.
Jednym z najczęstszych rozwiązań jest zawarcie między sobą umowy cywilnoprawnej, w której ustalą, że kredyt będzie spłacany wyłącznie przez jednego z nich – zazwyczaj tego, który zatrzymał nieruchomość. Taka umowa nie ma jednak mocy wobec banku. W praktyce oznacza to, że jeśli osoba zobowiązana w umowie przestanie regulować raty, bank może zwrócić się do drugiego byłego małżonka z żądaniem zapłaty. Mimo to, umowa ta ma duże znaczenie – daje podstawy do dochodzenia roszczeń cywilnych – na przykład zwrotu rat zapłaconych przez osobę, która zgodnie z ustaleniami nie miała ich ponosić.
Drugim możliwym rozwiązaniem jest zawarcie umowy z bankiem o przejęcie długu. W jej ramach jeden z małżonków może przejąć całe zobowiązanie na siebie – lub w jego miejsce może wejść osoba trzecia, np. nowy partner życiowy właściciela nieruchomości. Takie działanie wymaga jednak spełnienia dwóch warunków: zgody wszystkich stron (obu byłych małżonków i banku) oraz pozytywnej weryfikacji zdolności kredytowej osoby, która przejmuje zobowiązanie. Jeśli bank uzna, że nowy układ jest dla niego wystarczająco bezpieczny finansowo, możliwe jest dokonanie cesji długu – co realnie usuwa jedną ze stron z obowiązku spłaty.
W niektórych przypadkach byli małżonkowie, mogą też zdecydować się na sprzedaż nieruchomości i wspólne spłacenie kredytu z uzyskanych środków. Choć emocjonalnie trudne, to rozwiązanie bywa najprostszym sposobem na rozliczenie majątku i zamknięcie wspólnych zobowiązań. Warto pamiętać, że podział majątku a kredyt hipoteczny to zagadnienie, w którym decyzje mają długofalowe skutki finansowe – dlatego warto podejmować je świadomie i najlepiej z pomocą prawną lub doradczą.
Przemyśl nie tylko podział, ale i przyszłość
Rozstanie to moment, w którym kończy się pewien etap życia – ale jednocześnie zaczyna się nowy. Warto, aby decyzje podejmowane przy podziale majątku nie były jedynie rozliczeniem przeszłości, lecz również rozsądnym krokiem w kierunku stabilnej przyszłości finansowej. Kredyt hipoteczny, choć na papierze to tylko liczby, w rzeczywistości wiąże się z odpowiedzialnością, stresem, a czasem także konfliktem.
Dlatego tak ważne jest, by nie zostawiać tych kwestii „na później” i nie liczyć, że „jakoś się dogadamy”. Świadome podejście, profesjonalne doradztwo i klarowne ustalenia to nie tylko sposób na uniknięcie problemów z bankiem – to inwestycja we własny spokój i bezpieczeństwo.
Podstawa prawna:
Potrzebujesz pomocy adwokata?






















